Don't look back

18:31 Zuzu Here 8 Comments



Brr, ależ się już zimno zrobiło! Musiałam się zaopatrzyć w ciepłe rękawiczki, bo już mi dłonie odpadają z tego mrozu :P Nie mam na nic siły, serio, ta pogoda jest taka dobijająca. Choć dziś o dziwo było całkiem nieźle. Nie mogę się doczekać wiosny. Co tam, że nawet jeszcze zima na dobre nie przyszła. I może nie przychodzić. Nigdy, Ewentualnie to ja się muszę przeprowadzić do jakiś ciepłych krajów, mmm... Nawet w swetrze i pod kocem, siedząc przed kompem jest mi zimno. Chyba już tak zmarzłam na dworze, że nigdzie nie jest mi ciepło. 



Instagram

Poznań ciągle mnie zaskakuje, a może nie tyle sam Poznań, co rodowici Poznaniacy, ze swoimi powiedzonkami :P Ostatnio podzieliłam się z Wami zasłyszanym "zakluczaniem zamka" (nawet mi podkreśla na czerwono to słowo, co oznacza, że wujek google nie zgada się z jego poprawnością :P), ale inną perełką jest np. "ze spokojem" (z reguły używa się sformułowania "na spokojnie"), przy okazji mam wrażenie, że wszyscy tutaj zdecydowanie naużywają tego "ze spokojem", do tego stopnia, że słyszę to parę razy dziennie. Oprócz tego zwracają się do siebie "Ja powiem Tobie", dość śmiesznie to dla mnie brzmi, ale podobno chodzi o to, że jest grzeczniej. No i oczywiście ukochane "TEJ" wszystkich Poznaniaków :D Ostatnio doszłam do wniosku, że "tej" można użyć w każdym kontekście (np. "dawaj portfel, tej!" albo "pięknie dziś wyglądasz, tej"). Znacie jeszcze jakieś fajne słówka z Wielkopolski?:) 
Pozdrawiam Poznaniaków, tej! <3>




sukienka, pasek - sh
parka - bershka
naszyjnik, kamizelka - no name

8 komentarzy:

  1. "ja powiem Tobie" poznałam też na Śląsku ^^ oni tez mają tam taką manierę dodawania rozwiniętych form zaimków tam, gdzie one nie pasują - i też ponoć z grzeczności ;P

    kamizelka - świetna jest!

    OdpowiedzUsuń
  2. ja pochodzę z okolic Poznania, TEJ to faktycznie słowo ktore długo po przeprowadzce na slask mozna bylo uslyszec jeszcze z moich ust ;)
    ciezko bylo sie przestawic... dla mnie nowością tutaj było np. ważenie ziemniaków, nie zapomne będąc u kolezanki (czasy podstawówki) - jej mama mowi, że waży już ziemniaki na obiad, a ja taka zdezorientowana zapytałam "ale jak pani waży, to każdy je po ileś gram?" a ona mi ma no że ważyć to gotować... :D
    tak samo w mojej rodzinnej wsi na wielkopolsce nie ma dzieciątka, tam na gwiazdkę przychodzi GWIAZDOR.
    A ziemniaki to pyrki, dlatego często mówię że pochodzę z krainy podziemnych pomarańczy.

    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha! Ja o tym ważeniu ziemniaków nie słyszałam w Częstochowie. Moja babcia jeszcze mówiła na ziemniaki kartofle, ale myślę, że te czasy już odeszły i już wielu ludzi tak mówi. Gwiazdor też ciekawie brzmi, trochę mało świątecznie a bardziej nowocześnie :D mój brat za to nazywa Poznań Pyrolandią ... także blisko ;)

      Usuń
  3. Masz bardzo ciekawą urodę, jesteś urocza :)

    http://malinnyblog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń